Załóż czapkę, wolę opaskę!

Pamiętam, kiedy byłam nastolatką, te wieczne wojny o czapki na głowie lub chociaż opaskę, zapięte pod szyję kurtki, zawiązane sznurówki w butach, rękawiczki, sweterki, szaliczki 😉

czapki MustGo fotka wpisu blogowego

Pamietacie to? Ileż przez to było awantur, ile trzaskania drzwiami…a wystarczyło poczekać, bo to przechodzi z wiekiem. Pewnie każdy z nas, przechodził taki okres, kiedy nie, bo nie, bo to przecież wiocha. Ja przez całą szkołę średnią nie zapięłam ani razu kurtki, a zimy wtedy, to były zimy przez duże Z. Mróz -25 czasem, ale nie, ja twardo bez czapki, rękawiczek, z rozchełstaną kurtką, bo taki miałam styl, bo taka była wśród rówieśników moda. Jak teraz o tym myślę uśmiecham się pod nosem 🙂 Teraz kocham otulić się w miękki, puszysty szal, czy komin, tak, kominy nawet wolę, bo nie pałętają mi się zbłąkane końcówki, nie jest tego tak dużo pod szyją, ale żaden ziąb nie wdziera mi się pod dekold. Uwielbiam nasunąć na głowę grubą wełnianą czapę, kocham wszelkie plusze i polary, bo po prostu sprawiają, że jest mi ciepło i przyjemnie na dworze. Taki to że mnie zmarźluch.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Koszyk